Bloceania: nowa jakość współpracy turystyki z blogerami

bloceania_zespol

O współpracy z twórcami internetowymi jako alternatywie dla tradycyjnych mediów mówi i pisze się już od dawna. Trudno ocenić ile firm i marek już z tej formy promocji skorzystało i na ile była ona skuteczniejsza. Temat nie został jeszcze jednak wyczerpany, ponieważ wiele podmiotów, również w turystyce, wciąż nie wie czego od blogerów można oczekiwać.

Temat specyficznej formy współpracy z twórcami internetowymi poruszaliśmy niejednokrotnie w DT. Porad dla naszych czytelników udzielał Łukasz Kielban z blogu „Czas Gentlemanów” oraz Tomasz Okoń z Wojciechem Drewniakiem opowiadający o współpracy z branżą turystyczną  w ramach realizacji odcinków „Historii bez cenzury”.

Pierwszy raz o nowym projekcie mającym wyjść naprzeciw poszukującym współpracy z blogerami usłyszałem od jednej z jego pomysłodawców, Anny Alboth z „The Family Without Borders” podczas spotkania TravelCamp w Poznaniu.

Dzisiaj jako pierwsi po oficjalnym starcie projektu porozmawialiśmy z resztą autorów: Ulą Fiedorowicz z „The Adamant Wanderer” oraz Michałem Maj z „Życie jest piękne”:

Skąd wziął się pomysł na powstanie Bloceanii?

Zaczęło się od Ani Alboth i Andrzeja Budnika, którzy odwiedzili berlińskie targi ITB i wpadli na pomysł stworzenia czegoś wspólnie w gronie blogerów podróżniczych, mając na uwadze rozwój blogosfery i nowe wyzwania. Brakowało nam w blogosferze wyraźnych, wspólnych inicjatyw, no więc postanowiliśmy sami taką stworzyć.

Dobierając skład grupy ważne było dla nas to, żeby każdy z członków w jakiś sposób się różnił, nawet jeżeli łączy nas jedna pasja podróżowania. Chcieliśmy, żeby był to skład, który będzie się lubił i potrafił dogadać, nawet jeżeli będziemy mieli różne spojrzenia na pewne sprawy. Po miesiącach budowania Bloceanii, tysiącach wymienionych wiadomości, spotkaniach na Google Hangouts, mniejszych i większych poprawek, cieszymy się, że możemy wreszcie podzielić się naszym projektem ze światem.

Istniała wyraźna potrzeba zakomunikowania otoczeniu, że blogerzy mogą być specjalistami od marketingu w Internecie i nowych mediów?

Myślimy, że tak. Blogosfera dynamicznie się zmienia i profesjonalizuje, zajmując miejsca, które jeszcze 3-4 lata temu były zarezerwowane dla bardziej tradycyjnych mediów czy firm reklamowych. Z pewnością nie jest tak, że ci bardziej doświadczeni blogerzy znają się na wszystkim, ale na tym o czym piszą, na swojej “branży” – myślimy, że tak. Nierzadko są twórcami, animatorami ale też marketingowcami czy inicjatorami ciekawych akcji społecznych. Obserwacje blogerów na własnych kanałach przekazu (różnych) z pewnością pomogły w lepszym poznaniu specyfiki promocji treści i marketingu w Internecie.

Po ostatniej edycji spotkania Tour Salon Blog Meeting w Poznaniu pojawiły się głosy w branży, że temat specyficznej formy współpracy z twórcami internetowymi należy kontynuować. W Dzienniku Turystycznym również podejmowaliśmy ten temat. Bloceania powstała dla zaspokojenia oczekiwań obu stron?

Dokładnie tak. Projekt ten wyszedł od blogerów, choć nie opiera się tylko na blogach. Blogi to tylko jakaś część tego, co za nami stoi. Dlatego bardzo dobrym określeniem jest właśnie słowo “twórcy”. Kiedyś marka branży turystycznej, aby przeprowadzić spójną kampanię musiała szukać marketingowców, podmiotów współpracujących, nośniki mediów, magazynów, targi branżowe… można tu wymieniać. Nasz pomysł ma udowodnić, że można ten cały wachlarz ujednolicić i scalić do maksymalnie dwóch – trzech podmiotów. Marka – agencja – blogi. Albo marka – blogi. Cieszymy się, że Dziennik Turystyczny jako jedno z pierwszych mediów branżowych doskonale zrozumiał ten trend i go tłumaczy, promuje.

Na czym polega koncepcja 5 wysp archipelagu Bloceania?

Bloceanię tworzą autorzy 5 blogów. Każdy z nas dotyka tematów podróży, ale na swój sposób. Marcin Nowak prowadzący z żoną bloga gdziewyjechac.pl skupia się na miejscach, historii, geografii. Bardzo szczegółowo i ciekawie opisuje kolejne wyjazdy, dzięki czemu czytelnicy znajdują tam dużo praktycznych informacji. Ula Fiedorowicz adamantwanderer.com podczas swoich wyjazdów skupia się na dobrej kuchni, czym potrafi zainteresować swoich odbiorców. Michał Maj (www.zyciejestpiekne.eu) prowadzi blog przygodowy, gdzie dzieli się swoimi przeżyciami i aktywnościami. Andrzej Budnik na www.loswiaheros.pl pokazuje uroki długich podróży i przedstawia świat z perspektywy drona, a Anna Alboth (rodzinabezgranic.pl) inspiruje innych, pokazując, że podróże z dziećmi mogą być łatwe do zrealizowania i fascynujące.

Ale blogi, jak już wspomnieliśmy wcześniej – to tylko część nas. Bardzo dobra baza wyjściowa, ale ton nie wszystko. Oprócz nich każdy z nas ma pewien fach, który jest niezbędny przy tworzeniu treści w Internecie – od grafiki po montaż filmów, a nawet loty dronem. Wierzymy, że w takim zespole jesteśmy w stanie tworzyć ciekawe kampanie dla wielu marek.

bloceania_wyspy

5 wysp Bloceanii

 

Czy inne narzędzia promocji zaniedbują storytelling, który przecież jest tak istotny w turystyce?

Internet jest zasypany ogromną ilością informacji. Znalezienie wartościowych materiałów jest bardzo trudne. Myślę, że jedną z szans na przyciągnięcie uwagi czytelników jest pokazywanie nie tylko rzetelnych informacji, ale prezentowanie ich w ciekawy sposób. Czytelnicy są coraz bardziej wymagający. Same fakty o danej podroży czy miejscu już nie wystarczą.

Odbiorcy chcą zagłębić się w opowieść, obejrzeć film i dobre zdjęcia. Zależy im niemalże na dotknięciu tego miejsca. Dowiedzieć się dużo, ale w przystępnej formie. Czytelnik, który nie zainteresuje się danym materiałem, wyłączy go po kilku sekundach.

Zamierzacie powiększać grono zespołu o kolejnych blogerów, czy tylko nawiązywać współpracę w ramach poszczególnych kampanii?

Nie wykluczamy powiększenia składu, ale przede wszystkim chcemy nawiązywać współprace z innymi blogerami w ramach poszczególnych kampanii. To jest absolutnie pewne. Ponadto dajemy sobie pewną swobodę w podejmowaniu projektów całym składem. Nie będziemy realizować kampanii zawsze w piątkę, co tym bardziej zostawia miejsce na włączenie innych. My znamy dobrze naszą blogosferę i wiemy jakie inne blogi zarekomendować do przeprowadzenia danej kampanii. Ale na stronie Bloceanii udostępniliśmy ankiety dla twórców internetowych, którzy mieliby ochotę z nami współpracować. Pierwsze już otrzymaliśmy, wciąż jeszcze czekamy na kolejne.

Czy od czasu powstania strony mieliście już wiele zapytań? Branża przekonała się w ten sposób do nowych mediów?

Tak naprawdę oficjalnie wystartowaliśmy przedwczoraj, więc dopiero się rozkręcamy. Zebraliśmy pierwsze pochwały, ale teraz czas na pracę. W tym momencie rozmawiamy z kilkoma partnerami i mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli się pokazać pierwszą, wspólną realizacją.

Kreatywna turystyka

W ilości blogów można się pogubić, nawet poszukując takich, które zamierzamy czytać dla przyjemności. Równie trudno byłoby nam wybrać ich autorów jako partnerów do współpracy. Bloceania kreuje się za pomocą 5 wysp, chociaż moim zdaniem z czasem może pełnić rolę latarni, która wskaże drogę twórców internetowych, którzy najlepiej poradzą sobie z marketingowymi wyzwaniami w turystyce.