Lokalni Przewodnicy Google testują ich nową aplikację

Google

Wygląda na to, że Google zamierza przysłużyć się światowej turystyce kolejną usługą. Zaawansowani użytkownicy zrzeszeni w programie „Lokalni przewodnicy”, który wystartował jesienią ubiegłego roku, zostali zaproszeni do testów ich nowej aplikacji. Więcej szczegółów firma powinna zdradzić w tym tygodniu, ale już dziś możecie dowiedzieć się, jak dołączyć do grona testerów!

Trudno dzisiaj ocenić wkład firmy z Mountain View w turystykę, dzięki swoim usługom map z 2005 roku oraz Google Earth z 2007. Ceniona przez turystów na całym świecie usługa pozwalająca na obserwowanie panoramy wielu miast na całym świecie w perspektywie 360 stopni (Street View) dotarła w 2012 roku również do Polski. W związku z wieloma inwestycjami kontynuowanymi od tamtego czasu wymagają wielu ciągłych aktualizacji, bez których turyści mogliby spodziewać się na miejscu placu budowy zamiast np. budynku nowego dworca.

Już nie tylko wiedza, a doświadczenia

Google w ubiegłym roku musiał odpowiedzieć na zapowiadane przez Facebooka zmiany w wyświetlaniu reklam w zależności od lokalizacji użytkownika. Miały one upewnić również mniejsze przedsiębiorstwa, że niezależnie od skali działalności opłacane przez nich reklamy mogą skutecznie docierać do najcenniejszych odbiorców. Rozróżnienie przez portal społecznościowy mieszkańca od turysty i uzależnienie od tego częstotliwości wyświetleń materiałów promocyjnych było już niezwykle cennym przełomem, wzmacniającym siłę przebicia regionalnych marek.

Wiedząc, że współcześnie cenimy wiedzę na równi z doświadczeniami innych osób, Google postanowił ulepszać swoją usługę z pomocą własnych użytkowników, których w ramach programu „Lokalni przewodnicy” zaczął nazywać społecznością odkrywców. Aktywni użytkownicy map Google mogli od jesieni ubiegłego roku dzielić się swoimi opiniami i recenzjami obiektów gastronomicznych, obiektów turystycznych oraz innych miejsc, które w odczuciu lokalnych przewodników zasługiwały na opis i uwagę. Oczywiście w ramach programu można również aktualizować bazę zdjęć z danego miejsca. Dla dobra społeczności użytkowników firma z Mountain View zastrzegła, żeby unikać przy tym swoich „portretów”. W dobie tzw. „selfie” wartość rozwijanej usługi mogła szybko zmaleć.

Rosnące korzyści

Jako korzyść z udoskonalania ich produktu Google wymienia oczywiście własną satysfakcję użytkowników z dzielenia się swoimi niezwykłymi doświadczeniami z ludźmi na całym świecie. Na szczęście na samej satysfakcji „Lokalni przewodnicy” nie muszą poprzestać i korporacja zaprasza ich do przekraczania kolejnych progów punktowych:

Poziom 1

Na tym etapie użytkownicy są zachęcani do czytania co miesiąc newslettera usługi, uczestniczenia w warsztatach i Hangoutach organizowanych przez firmę oraz brania udziału w specjalnych konkursach dla „Lokalnych przewodników” (o ile akurat są dostępne na terenie danego kraju).

Poziom 2

Można się do niego dostać już powyżej 5 punktów. Po jego przekroczeniu usługodawca oferuje wcześniejszy dostęp do nowych usług i funkcji Google, w tym wspomnianej w tytule nowej aplikacji. Na tym poziomie można również promować własne spotkania w kalendarzu „Lokalnych przewodników”.

Poziom 3

Trzeci stopień wtajemniczenia osiąga się dopiero po uzbieraniu 50 punktów. Dopiero na nim można się wyróżnić się w mapach Google oficjalnym statusem „Lokalnego przewodnika” oraz nawiązywać relacje z innymi zaawansowanymi uczestnikami programu w społeczności Google+. Można nawet zostać moderatorem takiej społeczności. Istniej również możliwość otrzymania zaproszenia na wydarzenia Google (w wybranych miastach).

Poziom 4

Na tym etapie wymagana jest już ilość 200 punktów. Nagrodą jest darmowe powiększenie ilość miejsca na Dysku Google. Poszerzona zostaje również możliwość zaprezentowania się na różnych platformach społecznościowych.

Poziom 5

Dla żyjących projektem lokalnych przewodników, którzy uzbierali aż 500 punktów otwierają się możliwości testowania nowych usług Google przed ich oficjalnym wprowadzeniem. Jako elitarny członek programu można zgłaszać swoją chęć udziału w specjalnych zjazdach „Lokalnych przewodników”.

Za co nagradza Google?

Jako „Lokalny przewodnik” w programie Google można zdobywać po jednym punkcie za jedną z wymienionych czynności:

  1. Przesłanie zdjęcia
  2. Udostępnienie opinii
  3. Dodanie nowego miejsca
  4. Poprawienie informacji
  5. Odpowiedzenie na pytania

Przy przesyłaniu zdjęć firma z Mountain View oprócz prośby o unikanie selfie stawia również warunek, żeby było wyraźnie powiązane z danym miejscem. Przy wyrażaniu opinii i wystawianiu recenzji, tak jak w przypadku innych konkurencyjnych serwisów sugerowane jest bycie obiektywnym i konstruktywnym. Dbałość o interesy określonej firmy możemy zaspokoić poprzez aktualizację informacji o niej np. jej danych kontaktowych lub lokalizacji (tzw. pinezki).

Przy zbieraniu punktów za opinie można zaobserwować różny poziom zaangażowania

Przy zbieraniu punktów za opinie można zaobserwować różny poziom zaangażowania

Czego możemy spodziewać się po nowej aplikacji?

Polscy użytkownicy programu „Lokalni przewodnicy”, którzy dostali się co najmniej na drugi poziom przedstawionych przez nas etapów zostali właśnie zaproszeni do zadeklarowania chęci uczestnictwa we wstępnych testach nowej usługi. Z pierwszych nieoficjalnych informacji wynika, że ma to być asystent podróży dla użytkowników oprogramowania Android i iOS od firmy Apple na smartfonach i tabletach. W ankietach, które mają zweryfikować przyszłych testerów należy opisać swoje plany na urlop w 2016 roku oraz preferencje podróżowania. Należy również potwierdzić korzystanie z określonego urządzenia mobilnego i jego systemu operacyjnego. Więcej szczegółów na temat nowej usługi, która ma szansę zostać ważnym asystentem klientów branży turystycznej podamy w Dzienniku już wkrótce! Do programu można dołączyć pod tym adresem.