Milionowe dotacje na turystykę medyczną zostaną wydane czy zainwestowane?

uzdrowisko

Branża usług prozdrowotnych jest jedną z 12 branż, których promocja będzie odbywać się w ramach projektu promocji polskiej gospodarki na rynkach zagranicznych wdrażanego przez Ministerstwo Rozwoju. Ministerstwo planuje przeznaczyć na każdy z tych programów 4,9 mln zł w latach 2016-2019. Czy Polska jest dobrze przygotowana do skorzystania z wielomilionowej puli środków i zostania ważnym miejscem podróży turystów poszukujących usług zdrowotnych?

W opinii przedsiębiorców świadczących  usługi prozdrowotne na terenie Polski (szpitale, kliniki, uzdrowiska, sanatoria, obiekty wellness i spa, hotele, organizatorzy i pośrednicy  wyjazdów prozdrowotnych, itp.) najbardziej atrakcyjnymi rynkami zagranicznymi są: Norwegia, Rosja, Ukraina, Stany Zjednoczone oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Polska Organizacja Turystyczna przygotowuje przeprowadzenie kampanii promocyjno-informacyjnej na wyżej wymienionych rynkach ściśle według schematu przedstawionego przez Ministerstwo Rozwoju i obowiązującego dla każdej z 12 branż.

Promocja turystyki medycznej okiem POT

O uwarunkowaniach rozwoju turystyki medycznej w ramach programu promocji porozmawiałem z dyrektorem POT Piotrem Tatarą:

Co umożliwiło znalezienie środków na promocję turystyki medycznej w Ministerstwie Rozwoju?

Celem programu promocji usług prozdrowotnych jest zwiększenie zainteresowania Polską jako destynacją tego rodzaju usług o najwyższym poziomie. Zdrowe społeczeństwo jako inteligentna specjalizacja w świetle dokumentu pt: „Krajowe Inteligentne Specjalizacje” to priorytet gospodarczy Polski w obszarze B+R+I, których rozwój zapewni tworzenie innowacyjnych rozwiązań społeczno-gospodarczych, zwiększenie wartości dodanej gospodarki i podniesienie jej konkurencyjności na rynkach zagranicznych.

Czy kraje wyróżnione w ramach branżowego programu promocji usług prozdrowotnych wyróżniają się pewnymi strategicznymi cechami, jak na przykład duże nasilenie chorób cywilizacyjnych lub rządowe programy dofinansowywania leczenia pacjentów poza granicami państwa? 

Ilość podpisywanych  kontraktów pomiędzy podmiotami świadczącymi usługi prozdrowotne w Polsce, a pacjentami zagranicznymi byłaby większa w przypadku możliwości podpisania wcześniej umów państwowych np. pomiędzy ministerstwami właściwymi ds. zdrowia.  Prawdopodobnie tak  zrobiła  Republika Czeska podpisując umowę z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, która pozwala społeczności arabskiej refundować koszty poniesione z tytułu usług medycznych zagranicą.

Jak ocenia Pan rozwój działania programu?

Program promocji usług prozdrowotnych nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony. Termin ogłoszenia programu zostanie podany po zakończeniu konsultacji prowadzonych z Ministerstwem Rozwoju  dotyczących formuły realizacji tego programu w kontekście zastosowania odpowiedniego modelu współpracy pomiędzy przedsiębiorcą, a realizatorem tego programu

Czy są czynniki, które mogłyby zakłócić rozwój turystyki medycznej w Polsce?

W opinii realizatora programu rozwój turystyki medycznej w Polsce będzie zależał głównie od jakości usług prozdrowotnych świadczonych przez polskich przedsiębiorców w konkurencji z rynkiem światowym oraz od wsparcia tego produktu ze strony sektora publicznego szczególnie w zakresie promocji.

Turystyka medyczna w Polsce z naukowego punktu widzenia

Do dyskusji na temat stanu rozwoju turystyki medycznej w Polsce zaprosiłem również Mariusza Arenta z Instytutu Badań i Rozwoju Turystyki Medycznej:

Czy obecnie jesteśmy w stanie scharakteryzować przeciętnego turystę korzystającego z usług medycznych i zdrowotnych w Polsce?

Na chwile obecną jest to trudne  pytanie, gdyż dotychczas nie zostały przeprowadzone żadne kompleksowe ogólnopolskie badania, które pozwoliłyby taki obraz stworzyć. Bazując na fragmentarycznych badaniach można stwierdzić, że przecięty turysta medyczny pochodzi z Niemiec,  Wielkiej Brytanii lub z Norwegi. Często są to  osoby z polskimi korzeniami. Przyjeżdżają do Polski w celu przeprowadzenia zabiegów dentystycznych, operacji plastycznych, okulistycznych albo też w celu skorzystania z oferty uzdrowisk. Decyduje się na przyjazd z uwagi na atrakcyjną cenę połączoną z wysoką jakością usług. 

 Czy w 2016 roku rozwój turystyki medycznej ma szansę nabrać realnych struktur, czy w dalszym ciągu będzie opierał się na samodzielnych inicjatywach poszczególnych klastrów?

Nic nie zapowiada, aby sytuacja w tym zakresie się diametralnie zmieniła i aby powstała jakaś zorganizowana centralna struktura, która zajmowałaby się rozwojem turystyki medycznej w Polsce. Z jednej strony coraz więcej podmiotów medycznych interesuje się tematem, ale nie przekłada się to na zainteresowanie rozwojem turystyki medycznej na szczeblu centralnym. Brakuje dokładnych informacji o skali przychodów generowanych przez tą branżę w Polsce. 

Czy POT w ramach branżowego programu promocji usług prozdrowotnych da radę ożywić rynek turystyki medycznej rozpisując i wdrażając unijne projekty?

Bardzo dobrze się stało, że POT ujął w swoim programie promocję produktu usług prozdrowotnych. Natomiast teraz trzeba stworzyć, albo dopracować takie produkty na szczeblu placówek, klastrów, regionów. Od tego na ile atrakcyjne będą  te produkty zależy m. in. szansa na ich udaną promocję. Kolejnym ważnym warunkiem powodzenia działań jest odpowiednia ilość projektów, które uda się zrealizować w ramach tego programu. Czyli projekty usług prozdrowotnych muszą w odpowiedniej ilości być lepsze od projektów pozostałych 11 branż. A potem jeszcze muszą być konkurencyjne wobec podobnych produktów z innych zagranicznych destynacji. 

Czy zaproponowane w programie formy promocji (targi specjalistyczne i turystyczne, road show, prezentacje, study tour dla decydentów związanych z promocją międzynarodowych portali spa & wellness, dziennikarzy branżowych, konferencje i kongresy specjalistyczne, spotkania informacyjne dla polskiej branży, wydawnictwa produktowe i wizerunkowe i ich dystrybucja) wydają się IBiRTM skuteczne? Na które z nich powinno się położyć największy nacisk, np. wzorem działań innych państw, które odniosły sukces podczas wdrażania swojej oferty?

Wszystkie te działania mają swoje uzasadnienie i mogą być korzystne jeżeli są częścią realizowanej strategii rozwoju danej placówki, regionu czy też produktu krajowego. Czyli wiemy jakie są nasze mocne strony, kto i gdzie je ma pokazywać i w jaki sposób. I niektórym placówkom te działania przyniosły bardzo korzystne rezultaty, a innym zajęły tylko czas i pieniądze. Na pewno, tak jak w innych branżach, wyjście na rynek zagraniczny ma największe szanse na powodzenie jeżeli wiemy, że mamy atrakcyjna ofertę, mamy długofalową strategię działania i środki na jej realizację. 

Kiedy będzie można próbować określić postępy i potencjalne sukcesy programu promocji?

Program jest dopiero w fazie opracowywania szczegółów realizacji, także jeszcze jest dużo za wcześnie na jego ocenę. Nawet później może być z tym problem, bo nie wiemy z jakiego stanu wychodzimy, także trudno będzie porównywać postępy. 

Od paru lat mówi się o liczbie od 350 do 400 tysięcy turystów medycznych odwiedzających rocznie Polskę. Ta liczba nie ma żadnego potwierdzenia i jest mocno przesadzona. Nawet jeżeli przyjmiemy szeroką definicję turysty medycznego obejmującą także klientów uzdrowisk, wellness i spa ta liczba jest zbyt wysoka. No chyba, że każdego kto skorzystał z masażu w hotelu zaliczymy do tego grona. Wtedy powstaje pytanie gdzie jest granica pomiędzy turystą, a turystą medycznym.

Aby uporządkować te zagadnienia i dążyć do zebrania tych danych powstał m.in. IBiRTM. Na pocieszenie powiem, że nasi sąsiedzi z Niemiec również nie byli jeszcze w stanie policzyć ilu turystów medycznych co roku do nich przyjeżdża. To wynika z tego, że w Europie dopiero od niedawana rozwija się rynek tych usług. Dla porównania Jordania, która rozwija turystykę medyczną od lat 90-tych i jest jednym z liderów w swoim regionie, co roku przyciąga ok. 250 tysięcy turystów medycznych.

Polska kieruje swoją ofertę m. in. do krajów arabskich, przy których musi liczyć się z tym, że z pacjentem zawsze podróżują najbliżsi. Czy nasze ośrodki są gotowe, na te oraz inne kulturowe uwarunkowania potencjalnych turystów?

Turysta z Niemiec, Rosji czy z Kuwejtu, każdy z nich wymaga pewnego specyficznego dostawania uwzględniającego jego uwarunkowania kulturowe oraz wymagania. To jest kwestia języka, zwyczajów, sposobu myślenia i wielu innych aspektów. Do tego dochodzą kwestie dokumentów medycznych, rozliczeń, dalszego leczenia. To wszystko wymaga otwartości placówek i szerokiej empatii personelu. Dlatego trudno pozyskiwać pacjentów ze wszystkich rynków. Lepiej skupić się na wybranych kierunkach, co do których mamy zasoby i możliwości. Uzdrowiska z rejonu Nałęczowa postawiły m.in. na pozyskiwanie pacjentów z krajów arabskich, bo z jednej strony miały ku temu możliwości, a z drugiej sprostały oczekiwaniom swoich partnerów. Obie strony są zadowolone, czyli jest to możliwe. Na ile inne uzdrowiska pójdą ich przykładem to się okaże.

Czujne oko branży i nauki?

Odpowiednie badania obecnego stanu turystyki medycznej w Polsce powinny pomóc w dalszych ustaleniach dotyczących realizacji programu. Najgorszym scenariuszem byłoby zignorowanie ich wyniku i wyznaczenie celów w oderwaniu od obecnego stanu rzeczy i przez to niezdolnych do zmierzenia stopnia ich realizacji.