PLOT ogłasza datę akcji Poznań za pół ceny oraz wydaje przewodnik kulinarny

Poznań za pół ceny 2015

Umiejętność wykorzystania danych napływających z otoczenia staje się niewątpliwie jednym z najważniejszych środków walki na konkurencyjnym rynku w każdej branży. W turystyce dla potrzeb statystycznych takich danych gromadzonych jest bardzo wiele. Jedną z ciekawyszych inicjatyw w tym zakresie są działania Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. Porozmawialiśmy m.in. o ich najważniejszej akcji: Poznaniu za pół ceny.

O skutkach wykorzystania danych napływających z informacji turystycznych przez Poznańską Lokalną Organizację Turystyczną miałem okazję porozmawiać z członkiem zespołu PLOT dr Wojciechem Manią.

W październiku ubiegłego roku pisaliśmy w Dzienniku o pierwszym raporcie Poznańskiego Barometru Turystycznego. Obecnie PLOT informuje o swoim nowym przewodniku po poznańskich restauracjach. Na ile jest on owocem zebranych informacji od turystów, a na ile subiektywnym projektem promocyjnym?

Kategorie w Przewodniku kulinarnym powstały na podstawie informacji od turystów zdobytych przez pracowników punktów informacji turystycznych, do których oni docierają i zadają pytania, także o ofertę gastronomiczną. Istotnym impulsem do stworzenia wydawnictwa były także głosy i sugestie ze strony branży turystycznej (szczególnie członków PLOT), np. hoteli. Pracownicy recepcji również udzielają informacji na takie pytania, a taki gotowy przewodnik im to ułatwia. W końcu trafia on do organizatorów turystyki. Dzięki niemu mogą zapoznać się z różnorodnością poznańskiej oferty kulinarnej. Oczywiście broszura trafia także do poznaniaków, będzie rozprowadzana na targach lub wśród dziennikarzy podczas podróży studyjnych.

Opisy i większość fotografii to opracowanie autorskie. Dzięki pozyskaniu sponsora wydawnictwo może mieć charakter niekomercyjny – obecności lokalu w nim nie można kupić. Autorem koncepcji i samej listy jest Jakub Pindych (PLOT), jednak wielokrotnie konsultował treść z całym zespołem, a także osobami zaangażowanymi w rozwój gastronomii, dziennikarzami, blogerami oraz szefami kuchni.

Wykorzystanie danych ilościowych, gromadzonych w Poznańskim Barometrze Turystycznym nie było tu konieczne, szczególnie, że nie gromadzi on danych o gastronomii. Istotniejsze było raczej śledzenie trendów, a wśród nich dynamiczny rozwój turystyki kulturowej i kulinarnej. Barometr jest wskazówką w jakich wersjach językowych wydać folder. Obok istniejącej polskiej powinna powstać angielska i niemiecka.

Folder jest zintegrowany z działem kulinarnym portalu poznan.travel.pl. Tam zawarte w nim treści są na bieżąco aktualizowane i dostępne we wszystkich wymienionych językach.

PLOT zapowiedział również termin kolejnej edycji akcji Poznań Za Pół Ceny na weekend 2-3 maja. Czy w jej ósmej odsłonie pojawią się zupełnie nowe oferty od nowych partnerów? Wzrośnie udział „wycieczek specjalnych”?

Na pewno pojawią się nowi partnerzy – pierwsze oferty już są na naszej stronie. Jednak za wcześnie na wskazanie kto konkretnie. Zapewne można się spodziewać restauracji, ale także atrakcji rekreacyjnych.  Z możliwości zwiedzania na co dzień niedostępnych obiektów i towarzyszących im atrakcji  korzystało w każdej edycji akcji kilka tysięcy osób. Natomiast co będzie takim wyróżnikiem w tym roku, jeszcze nie mogę ogłosić. Elementy programu będziemy „dopinać” w ciągu najbliższych tygodni, a ustalenia są w toku.

 Przewodnik gastronomiczny po Poznaniu

Podczas badania uczestników akcji PZPC z Katedrą Turystyki UEP, jak i Nocy Restauracji firmy Landbrand z kołem naukowym SCBT Explorers miałem okazję usłyszeć podobne wady tych akcji. Mianowicie, podmioty (najczęściej restauratorzy) wprowadzają uczestników w błąd nie informując dostatecznie o tym, że tylko określona część menu jest objęta promocją. Czy w tym roku w trakcie organizacji zostaną podjęte kroki zapobiegające szkodzeniu wizerunku akcji?

W przypadku „Poznania za pół ceny” nie mamy wielu zgłoszeń takich przypadków, najwyżej kilka w ciągu akcji. Jeśli chodzi o zapobieganie im, to sprawę ułatwia krótki, możliwie jednoznaczny regulamin.

Restauracje mają prawo na czas akcji przygotować skróconą, choć reprezentatywną kartę. Co więcej, w przypadku popularnych lokali jest to wręcz wskazane, by móc obsłużyć często dwu lub trzykrotnie wyższą liczbę gości. Analogiczną zasadę stosujemy do innych ofert, nie tylko gastronomicznych. Z promocji często wyłączone są napoje, szczególnie alkoholowe.

Każdy z partnerów przystępując do akcji akceptuje wspomniany wcześniej regulamin. W przypadku prób wprowadzania w błąd z premedytacją, taki obiekt jest wykluczany z kolejnych edycji PZPC oraz z innych naszych działań (np. nie znajdzie się w folderze kulinarnym).

Większość takich przypadków nie jest jednak wynikiem złej woli a nieprecyzyjnej komunikacji. Ponadto podejrzewamy, że akcja przyciąga do lokali także osoby nie korzystające z ich usług na co dzień. I dobrze, bo być może przyczyniamy się do podniesienia poziomu kultury kulinarnej. Natomiast takie osoby często opierają się bardziej na swoich wyobrażeniach, niż doświadczeniu. Stąd nieporozumienia dotyczące choćby wielkości porcji. Dobrym przykładem może być pierwszy kontakt z menu degustacyjnym, zbudowanym z niewielkich porcji. Zresztą, podobne zjawisko obserwujemy w przypadku hoteli.

 Przewodnik gastronomiczny po Poznaniu

Stopniowo wzrasta udział turystów w akcji PZPC. Jakie planujecie przedsięwzięcia promocyjne przed ósmą edycją w kraju, a jakie za granicą? W których regionach i krajach spodziewacie się odnieść najlepszy rezultat i za pomocą jakich środków medialnych?

Tu też za wcześnie bym potrafił cokolwiek powiedzieć o konkretnych działaniach. W ubiegłym tygodniu rozpoczęliśmy pracę nad tym zagadnieniem we współpracy z Biurem Promocji Miasta. Na pewno wykorzystamy wypróbowane kanały: internet (portal, media społecznościowe), komunikaty prasowe, ulotki zapowiadające akcję dystrybuowane na targach (najbliższe to berlińskie ITB) i w punktach informacji turystycznych, czy wsparcie promocyjne ze strony samych partnerów.

Będziemy wzmacniać przekaz w regionach, z których pochodzą najliczniejsze grupy odbiorców. Są to województwa: mazowieckie, kujawsko-pomorskie, pomorskie, a także łódzkie i lubuskie. Turyści zagraniczni stanowili około 7% uczestników akcji. Kluczowe dla aglomeracji poznańskiej rynki to Niemcy, Wielka Brytania i Hiszpania (to wiemy na podstawie raportu z Poznańskiego Barometru Turystycznego).

Oczywiście nie oznacza to, że nie zapraszamy osób z innych regionów czy krajów, ale to są dla nasz obszary kluczowe. Jednak warto wspomnieć, że sukcesem jest nie tylko liczba turystów czy sprzedanych usług, ale również promocja miasta, budująca jego markę i rozpoznawalność, jako celu podróży turystycznych.


Do wizji pojmowania miast oraz regionów jako spójnych produktów turystycznych należy się już przyzwyczaić. O sprzedaży letnich ofert biur podróży na ten sezon już w Dzienniku wspominaliśmy, dlatego kieszonkowy przewodnik z ofertą 120 restauracji w 17 kategoriach tematycznych oraz zapowiedź „wyprzedaży” atrakcji również spoza gastronomii nie powinna nikogo dziwić. Organizacje turystyczne dysponują coraz lepszymi narzędziami wspomagającymi działania promocyjne, które mam nadzieję, że rozpalą „barometry” miejskiej turystyki do czerwoności.