Obiekty usługowe w dawnych kościołach. Czy w polskiej turystyce to możliwe?

Maastricht-Kruisherenhotel

W Niemczech w latach 2004-2009 prawie 100 świątyń przekształcono w obiekty usługowe. Taki proces w zachodniej Europie wydaje się czymś normalnym, nie budzi dużych kontrowersji. Czy podobny trend czeka Polskę? Czy wyobrażamy sobie hotele lub kawiarnie w polskich kościołach? A może… night cluby?

Pomysł na zagospodarowanie miejsca kultu religijnego do innych celów nie jest prostym procesem. Wiele obiektów w czasie różnych wojen unikało unicestwienia zmieniając swoje przeznaczenie. Po zakończeniu walk, jeśli przez długi czas nie udawało się takich miejsc odbudować, decyzja o odsprzedaniu ich inwestorowi przychodziła łatwiej organizacjom religijnym lub samorządowym, zależnie od sytuacji politycznej. Zjawisko częściej można zaobserwować w obiektach kościoła protestanckiego, w krajach Europy Zachodniej np. Wielkiej Brytanii, Irlandii i Holandii, gdzie nie dominuje jedno wyznanie. Obecne jest w nich również większe rozdzielenie kościołów od państwa.

Przywracać blask architekturze, czy zachować sacrum?

Zabytkowe budynki w przeciągu setek lat wiele razy zmieniały swoje przeznaczenie. Wspomniane wcześniej działania wojenne doprowadzały do rozlewu krwi w kościołach, przerabiania ich na magazyny, fabryki, a nawet rzeźnie. Sacrum często odbierane było im przy użyciu siły. Po wielu latach w tych miejscach pozostało jednak dobro kulturowe – niepowtarzalna architektura, która wciąż powinna służyć ludziom. To, czy nowa adaptacja budynku będzie korespondowała z wcześniejszym „majestatem” zależy już od ewentualnego wpływu dotychczasowego zarządcy obiektu na inwestora.

W zagranicznych przykładach, jakie zostaną przytoczone, nie zabraknie również dość kontrowersyjnych aranżacji, które w innych kulturach mogłyby wywołać falę protestów. Zawsze jednak adaptacja budynku wymaga kreatywności i spełnienia odpowiednich wymagań konserwatorskich, dzięki czemu budynek może w przyszłości spełniać kolejne funkcje pozostając w niezmienionym bezpowrotnie stanie. Przedstawiciele organizacji kościelnych nie wykluczają w takich przypadkach powrotu kościołów do spełniania funkcji religijnych.

Desakralizacja w służbie rewitalizacji 

W Niemczech w latach 2004-2009 przekształcono prawie 100 świątyń. W Holandii w przeciągu ostatnich 50 lat przeobrażono ponad 900 obiektów sakralnych. Iwona Stolarska w swoim artykule przytacza statystyki, z których wynika, że z 19 tys. holenderskich świątyni tylko 7 tys. spełnia swoją dotychczasową funkcję. Sztandarowym przykładem są kościoły z Maastricht.

W 2005 poddano rewaloryzacji XV-wieczny kościół i klasztor Kruisheren Zakonu Kanoników Świętego Krzyża, który przez ostatnie 200 lat nie był już użytkowany. W międzyczasie służył jako arsenał, szpital, magazyn i sala prób operowych. Świątynię przekształcono na luksusowy hotel z 60 pokojami w popielatym kolorze, na wzór dawnych cel mnichów. W każdym jest współczesne dzieło sztuki i do każdego z nich przypisano wiersz. Gotycki kompleks zawiera również trzy saloniki, recepcję, bibliotekę, sale konferencyjne i bar. Hotelowa restauracja znajduje się na piętrze z antresolą i nosi nazwę: „Między ziemią a niebem”. Goście w trakcie posiłku mają niesamowity widok na freski na sklepieniu kościoła.

hotel-kruisheren

Kolejnym przykładem z holenderskiego Maastricht jest gotycki kościół i klasztor Dominikanów z XIII wieku. Obiekt również nie pełnił funkcji sakralnych od dwustu lat. Po rewitalizacji i budowie specjalnej metalowej konstrukcji w jednej z bocznych naw kościoła zaadaptowano go na księgarnię sieci Selexyz w 2007 roku. Wcześniej pełnił funkcję magazynu, archiwum i jak to w Holandii bywa – parkingu dla rowerów. Świątynia zawiera oryginalne malowidła ścienne z XIV i XVII wieku, których podziwianie ułatwia wspomniana wcześniej stalowa konstrukcja. Parter księgarni służy wystawom książek, ekspozycjom czasopism i kasom, natomiast dawny ołtarz został przekształcony na kawiarnię z ogromnym stołem w kształcie krzyża.

Selexyz

Innym przykładem wykorzystania obiektów sakralnych dla przyciągnięcia turystów i miłośników sztuki jest Böhm Chapell na obrzeżach Kolonii w Hürth-Kalscheuren. Jest to stary kościół pod wezwaniem św. Urszuli wybudowany w 1956 roku, który Rafał Jabłonka zaadaptował w 2010 roku jako galerię sztuki. Wystawy są dostępne w ciągu dnia, dla wykorzystania naturalnego oświetlenia.

Night Club w dawnym kościele?

Polska doskonale zdaje sobie sprawę, że kluby nocne potrafią przyciągnąć młodych turystów z Wielkiej Brytanii na weekendowe city break. Na takie wykorzystanie obiektów sakralnych nie powinni jednak liczyć. W angielskim Leeds taki pomysł jednak został zaakceptowany i po odrestaurowaniu kosztem 4 mln funtów otwarto Halo Bar Night Club.

Halo Bar Night Club

Z protestami spotkał się natomiast pomysł otwarcia Tesco Express w Bournemouth w Wielkiej Brytanii. Pomimo sprzeciwu części mieszkańców w 2010 roku doszło do realizacji inwestycji w starym kościele.

Tesco Express kosciol

Proces, na który Polska powinna się przygotować?

Zagranicznych przykładów adaptacji świątyń do innych celów jest wiele, w tym artykule ograniczyłem się tylko do najbardziej znanych z pogranicza turystyki. W 1961 roku dominikański kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w Elblągu z XIII wieku został przejęty przez prywatnego inwestora ręce i obecnie funkcjonuje tam Centrum Sztuki Galeria El. Warto dodać, że od 1542 do 1945 roku kościół Mariacki pełnił rolę głównej świątyni protestanckiej w mieście. Decyzja o jego sprzedaży była spowodowana brakiem funduszy na odbudowę ruin po wojnie.

Większość przypadków dotyczy świątyń, które poprzez zły stan techniczny od wielu lat nie pełniły swoich funkcji. Trudno na dzień dzisiejszy określić, czy czeka nas fala protestów, kiedy nierentowny kościół będzie musiał zamknąć się dla parafian z powodu ich malejącej ilości i sprzedany w prywatne ręce.