Marriott zaprasza gejów i lesbijki

LoveTravels

Nie wzbudzi przy tym takich kontrowersji jak LOT?

Założenia kampanii

Firma Marriott International jest bodaj pierwszą tak dużą siecią hotelarską, która uruchomiła kampanię skierowaną do środowisk LGBT. W jej ramach prezentowane są  zdjęcia par tej samej płci i osób transseksualnych – na tle różnych hoteli marki. Wśród znanych twarzy pojawiają się m.in. Jason Collins, zawodnik NBA, który wyznał, że jest gejem czy Geena Rocero, transgenderowa modelka.

Cel kampanii jest dość prosty do przewidzenia: przekonanie, że Marriott jest bezpieczną przystanią dla wszystkich turystów, niezależnie od ich preferencji seksualnych czy stosunku do własnej płci. 

Realizacja kampanii

Za kampanię odpowiada Braden Summers, fotograf, który został przez Marriotta odkryty poprzez jego kampanię na Kickstarterze. Zbierał tam pieniądze na sesję pokazującą, że „każda miłość jest równa”.

Efektem wspólnej pracy jest poniższe wideo.

„Sercem” kampanii jest strona marriottlovetravels.com, na której znaleźć można nie tylko informacje o działaniach firmy, ale także zachętę do tworzenia społecznościowych treści skupionych wokół tagu #lovetravels.

Podobnie jak LOT

Warto dodać, że Marriott posiada także dedykowaną podstronę: marriott.com/gaytravel, zawierającą informacje na temat poszczególnych kierunków czy ślubów osób tej samej płci.

Podobną podstronę posiada zresztą także LOT (lot.com/friendly-travel), który wzbudził publiczną dyskusję kilka tygodni temu prezentując „tęczową” ofertę. Co mnie osobiście dziwi, to skala oburzenia, jakie wywołał przewoźnik i ilość argumentów na poziomie budki z piwem, które się przy okazji pojawiły. Ale to temat na osobny materiał.

Najlepsi klienci

Coraz więcej firm kieruje się w stronę turystów ze środowisk LGBT. Dlaczego? Pod koniec 2012 roku opisywaliśmy raport, który pokazywał, że turystyka mniejszości seksualnych rośnie w tempie 9,7 proc. rok do roku i warta była wtedy 165 mld dolarów. To jeden z najszybciej rozwijających się sektorów turystyki. To też coraz ważniejsi, więcej wydający klienci. 

Możemy się więc spodziewać kolejnych dużych akcji skierowanych do tej grupy klientów. I dobrze. Może w ten sposób idee równościowe odbiją się szerszym echem i przyniosą większy niż tylko komercyjny skutek?