Poznaj blogera: Karol Werner. Kołem Się Toczy

Karol Werner2

„Poznaj blogera” to nowy cykl w DT. Prezentować chcemy w nim sylwetki blogerów związanych z turystyką, podróżowaniem, branżą. Pokazujemy zróżnicowanie i bogactwo blogosfery. Zachęcamy do jej odkrywania i – być może – współpracy.

W drugiej odsłonie cyklu rozmawiamy z Karolem Wernerem, autorem bloga Kołem Się Toczy. Pytamy o jego rowerową pasję, zróżnicowanie polskiej blogosfery podróżniczej i książkę, którą planuje już niedługo wydać. Zapraszamy!

PODSTAWOWE DANE

Karol Werner, lat 25, mieszka w Rudzie Śląskiej. Podróżuje głównie rowerem i autosptopem. Swoje wyprawy i spostrzeżenia opisuje na blogu Kołem Się Toczy. Jego blog został wyróżniony przez Radio RMF MAXXX oraz otrzymał Wyróżnienie Główne w konkursie na Bloga Roku 2013, czyli znalazł się w gronie trzech najlepszych blogów roku 2013.

Cytat: „Chciałbym, aby ludzie bardziej zaczęli interesować się sobą nawzajem, chcieli poznawać inne kultury, inne narody, a czytając mojego bloga mogli dowiedzieć się chociażby tak naprawdę jaki jest prawdziwy muzułmanin Irańczyk, lub też jak niesamowitej gościnności można doświadczyć od Rumunów”.

Możliwa współpraca: Bloger zaprasza do współpracy firmy mające ciekawy pomysł na wspólny projekt, chcące się zareklamować w niebanalny sposób, przeprowadzić konkurs lub gdzieś go wysłać.

KaroL Werner

ROZMOWA

Jak zaczęła się Twoja przygoda z podróżowaniem i blogiem?

Z podróżami dopiero na drugim roku studiów, nad czym bardzo ubolewam – tyle wakacyjnego czasu się zmarnowało… Wcześniej próbowałem szukać wśród znajomych chętnych na wyjazd w Alpy, niby był ktoś chętny, niby pełno zapewnień, animuszu, a skończyło się tak, że na dwa tygodnie przed wyjazdem zostałem sam ze swoimi planami i finalnie nigdzie nie pojechałem. 

A co do bloga to z początku powstał na innej platformie. Był to typowy dziennik rowerowy, gdzie po napisaniu pierwszej, krótkiej, bardzo wybiórczej relacji i wrzuceniu kilku zdjęć, nic nie działo się aż do kolejnych wakacji. Taki bardziej pamiętnik, niż coś poważniejszego. Dopiero po czwartej albo piątej? wyprawie blog nabrał rozpędu, wykupiłem domenę, a dobrzy ludzi pomogli mi skonfigurować WordPressa (dzięki Marek!) no i tak powstało kolemsietoczy.pl.

Co wyróżnia Twój blog na tle innych?

Pytanie z tych, w których trzeba wykazać się narcyzmem i odrobiną bezczelności? 🙂

Może wyróżnia go to, że został wyróżniony w konkursie na Blog Roku 2013? Blogów jest wiele, są one różnotematyczne, każdy od siebie inny i każdy oryginalny na swój sposób. Jedni piszą o podróżowaniu pod kątem jedzenia spożywanego w różnych zakątkach świata, inni kwieciście opisują hotele, które odwiedzili, jeszcze inni podróżują z dzieciakami i radzą ludziom jak to bezpiecznie robić. 

Mój jest o tanim podróżowaniu zarówno rowerem jak i autostopem. O nocowaniu na dziko, o poznanych ludziach i o tym, że ludzie faktycznie są z natury dobrzy. Staram się moim czytelnikom pokazać, że niezależnie od kraju pochodzenia, ludzie wszędzie są tacy sami, mają podobne marzenia, zmartwienia, plany na przyszłość. 

Karol Werner1

A jakie masz zdanie na temat współpracy komercyjnej na blogu? Jakie są według Ciebie zasady dobrej współpracy na linii bloger – firma?

Akurat nie jestem idealnym przykładem współpracy z firmami, ponieważ rzadko zdarza się, abyśmy się z tymi większymi firmami dogadywali i raczej nie czuję się osobą kompetentną w tej materii. Jednak, moim zdaniem dobra współpraca to taka, kiedy obie strony są zadowolone. Bloger z tego, że urozmaicił nieco swojego bloga, zorganizował ciekawy konkurs, w niebanalny sposób przedstawił jakiś produkt, a firma, że trafiła do odpowiedniego targetu. Największą bolączką takich akcji jest jednak to, że firmy często oceniają bloga pod kątem unikalnych użytkowników, którzy go odwiedzają, a nie pod kątem faktycznego jego potencjału, który często jest znacznie ważniejszy aniżeli same wyświetlenia.

Zgadzam się w zupełności. Wspomniałeś wyżej o zróżnicowaniu polskiej blogosfery podróżniczej. Jak oceniasz jej obecną kondycję?

Jest bardzo specyficzna. Każdy ma inne plany podróżnicze, swój styl i plany dotyczące bloga. Dla jednych jest to pamiętnik na którym nie chcą zarabiać pieniędzy, dla innych zaś źródło całkiem niezłego dochodu. Wszystko zależy od podejścia, nie mnie oceniać, każdy robi jak uważa. Fajne jest to, że nie ma miejsca na świecie, w którym nie byłoby jakiegoś blogera i zawsze można podpytać o państwa i regiony, które ma się zamiar odwiedzić. Niektórzy chętnie pomagają inni już nieco mniej, jednak z reguły są to naprawdę fajni ludzie, z którymi chętnie mógłbym się gdzieś wybrać.

Piotr Sitnik

autor zdjęcia: Piotr Sitnik

Na koniec powiedz jakie masz marzenia i plany związane z blogiem i podróżami?

Marzenia mają to do siebie, że często ulegają aktualizacji. Przynajmniej w moim przypadku. Dwa lata temu marzeniem było zobaczenie Bałkanów, rok temu Bliskiego Wschodu, w tym roku zaś marzy mi się Azja Centralna. Zamierzam rowerem odwiedzić Kirgistan i Tadżykistan, gdzie chciałbym przejechać sławną Pamir Highway. Za rok marzenia pewnie znowu się zmienią.

Nie ukrywam, że chciałbym w mniejszym lub większym stopniu zarabiać na tym, co lubię robić. Piszę akurat książkę będącą reportażem z zeszłorocznej podróży w Kaukaz i na Bliski Wschód, która w Empikach pojawi się prawdopodobnie już w wakacje. Mam nadzieje dalej prowadzić bloga i fajnie by było, jakby ludzie chcieli go czytać, bo to najważniejsze.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!


Przeczytaj inne teksty z cyklu „Poznaj blogera”.