Rejs śladami Titanica

W niedzielę wielkanocną, 8 kwietnia, z Southampton wypłynął statek wycieczkowy Balmoral. Rejs miał uczcić setną rocznicę katastrofy Titanica.

Rejs Balmoral rozpoczął się dwa dni wcześniej niż oryginalna trasa Titanica, ponieważ dzisiejsze statki nie rozwijają takich prędkości. Dwunastodniowa wyprawa prowadzi prze punkty, w których cumował sto lat temu transatlantyk: Cherbourg w północno zachodniej Francji i Cobh w Irlandii, w którym wysiadali ostatni pasażerowie Titanica.

Na pokład weszło 1309 pasażerów z 28 krajów, wśród nich są potomkowie i krewni ofiar tragedii. Organizator rejsu zadbał o to, by posiłki były identyczne jak te sprzed stu lat, jest też zespół grający muzykę na żywo. Część osób weszła na pokład w strojach z epoki. Co ciekawe, ostatnie bilety na statek zostały wyprzedane już dwa lata temu.

Titanic uderzył w górę lodową 15 kwietnia 1912 r., zginęło wtedy 1517 osób, 700 przeżyło. Tego dnia, w setną rocznicę, odbędzie się ceremonia upamiętniająca tragedię.

Nigdy do końca nie można mieć pewności, że coś takiego się nie przydaży. Na pociechę mam to,że nowoczesne statki mają odpowiednie wyposażenie, które zapewnia nam bezpieczeństwo  – powiedział organizator rejsu, Miles Morgan.

Jednak taka sama opinia krążyła na temat Titanica. Z tego, co wiadomo, na trasie Balmorala, organizatorzy nie zaplanowali atrakcji w postaci góry lodowej…

Nie tylko w turystyce obchodzi się setną rocznicę rejsu Titanica. James Cameron zrealizował wersję 3D kinowego hitu z 1997 r.

Jest nowa generacja widzów, którzy nigdy nie widzieli „Titanica” na wielkim ekranie. A to będzie „Titanic” jakiego nigdy wcześniej nie widzieliście, cyfrowo zremasterowany, skonwertowany do 3D – powiedział reżyser.

oprac. anknow