Blog Prawo Turystyczne: odwołanie imprezy turystycznej przez organizatora – przypadek Gandalf Travel

W związku z pytaniem skierowanym przez jednego z czytelników odnośnie anulowania wszystkich wyjazdów do Grecji przez łódzkie biuro podróży Gandalf Travel postanowiłem wykorzystać nadarzającą się okazję aby omówić zagadnienie odwołania imprezy turystycznej przez organizatora turystyki.

W artykule umieszczonym w biznesowym dziale Onetu możemy znaleźć treść komunikatu rozesłanego przez biuro podróży do klientów:

„W związku ze stale słabnącym zainteresowaniem kierunkiem greckim oraz z dużą ilością rezygnacji uczestników pobytów letnich w tym kraju, uzasadnianych niestabilną sytuacją ekonomiczną i socjalną w Grecji oraz podwyższonym ryzykiem wystąpienia zakłóceń pobytów wczasowych, po weryfikacji aktualnej ilości rezerwacji podjęliśmy decyzję o wycofaniu tego kierunku na sezon letni 2011 z naszej oferty”.

Powyższe oświadczenie jest niezbyt precyzyjne i przewija się w nim kilka wątków ale możemy rozszyfrować, iż przedsiębiorca za przyczynę odwołania imprezy turystycznej podaje niewystarczającą liczbę zgłoszeń/rezerwacji. Zgodnie z art. 14 ust 2 pkt 7a) ustawy o usługach turystycznych umowa o podróż powinna zawierać termin powiadomienia klienta na piśmie o ewentualnym odwołaniu imprezy turystycznej z powodu niewystarczającej liczby zgłoszeń, jeżeli realizacja usług jest uzależniona od liczby zgłoszeń. Biuro podróży Gandalf Travel w opublikowanych na swojej stronie internetowej warunkach uczestnictwa posiada zapis, który generalnie spełnia te wymagania:

„6.9. Gandalf Travel zastrzega sobie możliwość odwołania imprezy w razie zbyt małej ilości uczestników, nie później jednak niż 5 dni przed terminem wyjazdu, a w każdym razie w każdym terminie w przypadku:

– szczególnych zagrożeń życia i zdrowia Uczestników;

Biuro określa minimum uczestników w przypadku wszystkich wyjazdów autokarowych na 30 osób na dany kierunek w danym terminie. O odwołaniu imprezy Gandalf Travel niezwłocznie powiadamia Uczestnika, a wniesioną przez Niego wpłatę zwraca w ciągu 7 dni. W takich wypadkach Klientowi nie przysługuje prawo do dochodzenia odszkodowania za niewykonanie umowy.”

Ostatnie zdanie wyłącza możliwość ubiegania się o odszkodowania, a jedyne na co może liczyć klient to impreza zastępcza (w tym przypadku wyjazd do Czarnogóry) lub zwrot wszystkich wniesionych świadczeń. Powyższy zapis jest zgodny z art. 14 ust. 6 i 7 ustawy o usługach turystycznych.

Pytanie brzmi, czy można jednym komunikatem odwołać ciąg wyjazdów (każdy turnus jest osobną imprezą turystyczną) podciągając wszystko pod niezgłoszenie się wymaganej ilości uczestników, które wyłącza możliwość dochodzenia odszkodowania. O ile zrozumiałe jest to odnośnie imprezy rozpoczynającej się za niecały tydzień to mam poważne wątpliwości czy takie samo tłumaczenie jest zasadne w stosunku do turnusów sierpniowych czy nawet październikowych, które również były oferowane przez organizatora. Wydaje się, że zakwalifikowanie wszystkich odwołanych imprez turystycznych w ten sam sposób byłoby niewłaściwe a co za tym idzie wyłączenie odpowiedzialności odszkodowawczej z tytuły niewykonania usługi co do wszystkich zainteresowanych klientów nie jest możliwe.

O jakie odszkodowanie chodzi w tym przypadku? Klient, który nie zamierza skorzystać z imprezy zastępczej i pragnąłby wykupić podobną wycieczkę do tej, która została odwołana może spotkać się z rozczarowaniem gdy okaże się, iż w tej cenie nie jest to możliwe. Szkodą klienta może być chociażby różnica w cenie pomiędzy odwołaną imprezą turystyczną, a inną rozsądną ofertą, z której musiał skorzystać aby pojechać na podobne wakacje. Teoretycznie w zakresie odszkodowania mogłyby się również znaleźć dodatkowe koszty transportu do innego miejsca wylotu gdyby w ofercie na rynku pozostawały tylko takie wycieczki. Nie mogą to być roszczenia niezwiązane bezpośrednio z odwołaniem imprezy i nieadekwatne ponieważ zobowiązany ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (art.361 §1 KC). Oczywiście jest to tylko przykład ewentualnych żądań i nie należy przesądzać o ich zasadności w tej sytuacji ponieważ każda sprawa powinna zostać rozpatrzona indywidualnie.

Autorem tekstu jest Krzysztof Wilk z Biura Doradztwa Prawnego, twórca bloga Prawo i Turystyka