Wyprawa dookoła świata bez najmniejszego bagażu? Rolf Potts, podróżnik i dziennikarz postanowił sprawdzić czy jest to możliwe. W ciągu sześciu tygodni odwiedzi dwanaście krajów i będzie miał przy sobie tylko to, co zmieści się w jego kieszeniach.
Dlaczego chcę to zrobić? Po pierwsze dla osoby, która spędziła ostatnie szesnaście lat swojego życia w podróży, pomysł na wyprawę bez żadnego bagażu wydaje się być bardzo intrygujący. Ale ma on również podłoże filozoficzne – to co najcenniejsze, czyli to, czego doświadczamy, możemy zawsze zabrać ze sobą – tłumaczy Potts.
Trasa rozpoczęła się w Nowym Jorku, przebiega m.in. przez Londyn, Paryż, Madryt, Egipt, Bangkok aż do Australii. Potts spędzi w powietrzu ponad 50 godzin podczas 10 lotów. Skorzysta również z pociągów i autobusów.
W podróż zabrał tylko to, co zmieścił w kieszeniach: dezodorant, szczoteczkę i pastę do zębów, mydło, iPhona, zapasową bieliznę, małą latarkę, słuchawki, długopis z notesem, kartę płatniczą, kilka innych drobiazgów oraz oczywiście paszport.
Przebieg wyprawy można śledzić na stronie internetowej.
Źródło: Rolf Potts Vagabonding








{ 1 komentarz… przeczytaj go lub dodaj swój }
Odważny koleś ale chętnie i sam bym spróbował. Ciekawe czy w Polsce by go okradli