Nawet 500 mln dolarów przekaże koncern BP regionom położonym w Zatoce Meksykańskiej na wsparcie turystyki, która mocno ucierpiała w efekcie nieustannego wycieku ropy. Pieniądze mają być wykorzystane na promocję i reklamę, które pozwolą usunąć negatywny obraz tych regionów.
![]() |
Przewodniczący amerykańskiej organizacji turystycznej Roger Dow powiedział, że trwają prace nad oszacowaniem strat i przygotowaniem strategii wyjścia z tej sytuacji. Organizacja współpracuje w tej materii m.in. z American Hotel & Lodging Association.
BP będzie musiało zmierzyć się również z indywidualnymi roszczeniami. Nowy Orlean zażądał 75 mln dolarów, a SouthCoast USA, koalicja destynacji zatoki kolejnych 55 mln dolarów.
Już w maju BP przekazało na cele promocji turystyki 70 mln dolarów: 25 mln dla Florydy i po 15 mln dla Alabamy, Missisipi i Luizjany. Okazuje się, że to dopiero początek.
Steve Perry, przewodniczący New Orleans Metropolitan Convention & Visitors Bureau, uważa, że koszty odbudowy wizerunku destynacji dotkniętych w mniejszym lub większym stopniu wyciekiem ropy wyniosą ok. 500 mln dolarów na najbliższe lata. Podkreślił on, że jedynym sposobem na uniknięcie całkowitej katastrofy jest agresywna kampania promocyjna, szczególnie z wykorzystaniem narzędzi społecznościowych, gdzie potencjalni klienci porozumiewają się bezpośrednio.
Źródło: Travel Weekly








