W latach 2010 oraz 2011 dwie długo wyczekiwane siostrzane jednostki Stena Line wejdą na linię Gdynia – Karlskrona. Jeszcze wyższa jakość podróży, zwiększona przepustowość linii, promocja turystyki pomiędzy Polską a Szwecją, oraz 100 nowych miejsc pracy – to tylko niektóre pozytywne efekty jakie mają wynikać z wprowadzanych zmian. Najpierw jednak promy czeka modernizacja warta ćwierć miliarda koron szwedzkich.
Największe promy świata tzw. Superferries niedługo rozpoczną obsługę przewozów Stena Line na Morzu Północnym. Ma spowodować to poprawę przewozów promowych w Skandynawii oraz pozytywny efekt domina: nowoczesne statki Stena Hollandica i Stena Britannica trafią na linię Geteborg-Kilonia, a promy Stena Germanica i Stena Scandinavica, które obecnie obsługują linię Geteborg-Kilonia, zostaną jesienią 2010 lub wiosną 2011 r. przesunięte na linię łączącą Polskę ze Szwecją.
Wprowadzenie nowych statków ma oznaczać poprawę ładowności linii, a także poprawę jakości przewozów. Zupełnie nowy salon SPA, nowoczesna restauracja samoobsługowa oraz klub nocny, a także 3800 miejsc w kabinach – to wszystko ma czekać na pasażerów linii promowej Gdynia – Karlskrona.
Jest to optymalne rozwiązanie dla naszych klientów. Silnie wierzymy w rozwój linii. Wykonujemy teraz kolejny krok w ramach naszej strategii promocji przewozów pasażerskich i towarowych między Polską a Szwecją – mówi Niclas Martensson, dyrektor linii Gdynia – Karlskrona.
Dzięki nowym, siostrzanym jednostkom możliwości przewozowe linii zwiększą się ponad dwukrotnie, jeżeli chodzi o pasażerów, oraz o 20 proc. jeżeli chodzi o przewóz ładunków. Dzięki temu powstaną też nowe miejsca pracy.
Jednostki Stena Germanica i Stena Scandinavica, które zmienią nazwę, gdy trafią do swoich nowych portów macierzystych, zostaną najpierw przebudowane kosztem około 250 milionów koron szwedzkich (ok. 120 mln zł). To już kolejna modernizacja następująca po przebudowie tych statków w latach 2005-2006, gdy wnętrza promów – w tym bary i restauracje oraz kabiny – zostały odnowione za ponad 200 mln koron.
Niclas Martensson wierzy we wzrost przewozów turystycznych w obu kierunkach pomiędzy Polską a Szwecją:
Dwa identyczne promy to wspaniały atut, który realnie wzmacnia naszą pozycję rynkową. Daje nam to możliwość poprawy oferty dla naszych gości, zarówno ze Szwecji, jak i z Polski, zapewniając im wysokiej jakości podróż morską. Jednocześnie możemy zaoferować lepszą obsługę naszym klientom frachtowym. W dalszym ciągu rozkład rejsów będzie optymalnie dostosowany do potrzeb klientów, z odejściami promów dwa razy na dobę, jednakże dzięki nowym statkom nasi goście będą mogli pływać w obie strony promami o takim samym, wysokim standardzie – mówi Martensson.
Umowa czarteru promu Finnarrow wygasa w październiku 2010 roku. Po tym terminie jednostka nie będzie już częścią floty Stena Line. Natomiast nie podjęto jeszcze decyzji o nowych zadaniach statku Stena Baltica.







