W połowie lutego ruszyła nowa oferta promocyjna PKP Intercity – Super Bilet. W każdym pociągu kategorii EIC (EkspresIC) można skorzystać z puli tanich biletów – płacąc zawsze 50 zł. Pasażer otrzymuje bilet wraz z miejscówką na przejazd w 2 klasie. Długość trasy nie ma znaczenia.
Zgodnie z zasadą „kto pierwszy, ten lepszy”, pula miejsc jest ograniczona a sprzedaż biletów z oferty kończy się na trzy dni przed podróżą. Oferta dostępna jest również w pociągach kategorii Ekspres (Ex).
Pociągi EIC to nowość na polskich torach. Powstały w grudniu 2009 roku z połączenia dwóch dotychczas istniejących marek – InterCity i Ekspresów. Stopniowo, w miarę wymiany, zakupów i modernizacji taboru, do kategorii Express InterCity włączane będą kolejne składy ekspresowe, tworząc jedną, wyrazistą kategorię pociągów klasy premium. W pociągach marki EIC honorowane są wszystkie ulgi ustawowe – mogą z nich skorzystać studenci, emeryci i renciści, nie posiadający wcześniej tego udogodnienia w pociągach InterCity.
Pociągi EIC łączą największe miasta w Polsce ze stolicą. W ich składach znajdują się klimatyzowane wagony klasy 1 i 2, zarówno jednoprzestrzenne, jak i przedziałowe (maksymalnie 6 miejsc w przedziale), a także wagony restauracyjne lub barowe. W wybranych pociągach kursują wagony przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz przewozu rowerów.
Na pokładzie serwowany jest bezpłatny poczęstunek; do wyboru kawa, herbata lub napój. Osoby wybierające podróż w klasie 1 mogą zamówić u obsługi gastronomicznej posiłek, który zostanie podany „do przedziału”.








{ 1 komentarz… przeczytaj go lub dodaj swój }
Jechałem miesiąc temu. Warszawa – Gdańsk. Pociąg „Sawa”. „Klimatyzowany wagon EIC” okazał się starym, śmierdzącym 8 osobowym wagonem z pośpiecha, bez klimatyzacji, bez gniazda z prądem, za to z tłumem durnych współpasażerów, brakiem miejsca na wyciągnięcie nóg, potem, zaduchem i syfem. Bilet na ten wynalazek kosztował 50 zł w promocji superbilet, ale normalnie można się tym przejechać za 100 zł bo tyle bilet na tej trasie na ten pociąg kosztuje. Reklamacji pewnie mi śmiecie nie uznają powołując się na jakiś kruczek w regulaminie przewozu stanowiący ze „pasażera można wieźć czymkolwiek i jakkolwiek długo, a także po drodze wyruchać w dupsko i zażądać ceny jak za luksus”