Posiedzenie Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki, które odbyło się 16 lutego przyniosło znaczne zmiany w projekcie nowej ustawy o usługach turystycznych. Z relacji uczestników wynika, iż różnicą jednego głosu przepadły proponowane przez Polska Izbę Turystyki rozwiązania zabezpieczeń finansowych biur podróży.
W kwestii najbardziej interesującej dla organizatorów turystycznych, czyli planowanych zmian w systemie zabezpieczeń ostatecznie nie będzie wielu korekt. Gwarancja pokrycia pełnego kosztu powrotu klienta do kraju oraz zwrotu pełnej kwoty wpłaconej za wycieczkę w przypadku upadłości firmy nie zachowały się w projekcie nowelizacji. Nie zostanie też przez ustawę podwyższona suma zabezpieczenia na wypadek niewypłacalności organizatora do 12 proc. przychodów. Nie zostanie też powołany Fundusz Zabezpieczeń Turystycznych, który miał stanowić dodatkową gwarancję finansową dla klientów oraz zastąpić Marszałka Województwa przy likwidacji szkód poniesionych przez turystów. Organizator turystyki w Polsce otrzyma alternatywna możliwość w stosunku do ubezpieczenia czy gwarancji w postaci funduszu powierniczego, na który klient wpłacałby cenę wycieczki, a ta trafiałaby do organizatora dopiero po należytym wykonaniu usługi.
W projekcie zostanie potwierdzony termin do wnoszenia reklamacji (30 dni od zakończenia imprezy), który dotychczas był interpretowany z kodeksu cywilnego, a przez wielu organizatorów znacznie skracany. Taka praktyka została wielokrotnie uznana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwoloną klauzulę umowną i wpisana do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Wydaje się, że właśnie brak jasnego określenia tego terminu powodował, iż organizatorzy naruszali prawa konsumentów, jednak łączna działalność UOKiK, SOKiK oraz stowarzyszeń takich jak LEXUS doprowadziła już do utrwalenia tego rozwiązania w świadomości przedsiębiorców. Dlatego omawiany zapis w ustawie oceniam jako potrzebny aczkolwiek stanowczo spóźniony. Rozwiązanie zawarte w art. 20 ust. 6 obecnej ustawy turystycznej zostanie utrzymane co oznacza, że jeżeli w ciągu 30 dni organizator nie ustosunkuje się do reklamacji, przyjmuje się, iż uznał ją za uzasadnioną.
W odniesieniu do usuniętych rozwiązań zabezpieczeń finansowych działalności biur podróży, należy przyznać rację pomysłodawcom, iż obecne rozwiązania jak okazało się w praktyce, nie pozwoliły na zaspokojenie w całości roszczeń klientów bankrutujących organizatorów wycieczek. Ale jednocześnie dodatkowe obciążenia ubezpieczeniowe mogłyby doprowadzić do zaprzestania działalności wielu przedsiębiorców. Trudno odmówić racji argumentom ekspertów Izby Turystyki Rzeczpospolitej, iż takie zmiany „wprowadziłyby większą ochronę klientów kosztem wielu małych biur podróży, gdy we wszystkich dotychczasowych przypadkach upadłości, dotyczyło to dużych touroperatorów” (źródło: biuletyn Warszawskiej Izby Turystyki). Chwilowo projekt nowelizacji nie wprowadza praktycznie, żadnych zmian poza wspomnianymi wcześniej funduszami powierniczymi, które zdaniem wiceprezesa Polskiej Izby Turystyki będzie „zupełną fikcją istniejącą tylko w ustawie”. Specyfika organizacji wypoczynku wyklucza otrzymanie zapłaty ceny dopiero po wykonaniu usługi gdy za jej elementy składowe (noclegi, wyżywienie, transport czy ubezpieczenie) trzeba zapłacić wcześniej albo wysoką zaliczkę albo nawet całą kwotę.
Decyzja komisji sejmowej wydaje się być słuszna, ponieważ proponowane rozwiązania faktycznie nałożyłyby bardzo wysokie koszty na organizatorów co mogłoby prowadzić do jeszcze większych problemów finansowych, w szczególności mniejszych firm. Nie ma wątpliwości, że ochrona klientów przed konsekwencjami bankructwa biur podróży powinna być większa, jednak ciężar tej ochrony przeniesiony w tak znacznym stopniu na organizatorów, mógłby spowodować upadłość wielu z nich co jest zbyt wysoką ceną i niewątpliwie efektem niepożądanym dla branży turystycznej.
Należy pamiętać, iż nie jest to jeszcze koniec drogi legislacyjnej projektu nowelizacji, a ponadto pewne zmiany można wprowadzić poza ustawą:
- Wiceminister Sportu i Turystyki Katarzyna Sobierajska sugerowała już wcześniej, iż utworzenie Funduszu Zabezpieczeń Turystycznych wymaga odrębnego aktu prawnego;
- minimalna wysokość sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej ustanowiona jest w drodze rozporządzenia, które można zmienić niezależnie od ustawy.
Autorem tekstu jest Krzysztof Wilk, twórca bloga Prawo i Turystyka
Źródło grafiki: thesituationist.wordpress.com








{ 2 trackbacks }