Dwa portale turystyczne, EasyGo.pl i Wakacje.pl podsumowały wyniki swojej pracy po 10 miesiącach 2009 roku. Dynamika wzrostu sprzedaży internetowej utrzymała się na poziomie roku ubiegłego zaś w tradycyjnym kanale sprzedaży (Punkty Obsługi Klienta) spadła o 9 proc.
Dokonaliśmy analizy i podsumowania wyników naszej pracy za 10 miesięcy tego roku. Całościowa sprzedaż usług osiągnęła w tym czasie próg 128 mln zł. Dla porównania, rok wcześniej wypracowaliśmy dokładnie ten sam wynik. Wydaje się zatem, że pozycja największych graczy na rynku krajowej e-turystyki, mimo trudnego roku i kosztów związanych z czerwcowa fuzją jest bardzo dobra – informuje Michał Pilkiewicz, prezes Zarządu EasyGo.pl i Wakacje.pl.
Pilkiewicz zdecydowanie rozgranicza jednak sprzedaż w różnych kanałach i pozycjonuje zarządzane przez siebie firmy jako gracza stricte internetowego.
W samym tylko internecie osiągnęliśmy już teraz wynik 114 mln zł, dokładnie taki sam jak w zeszłym roku, gdzie nie było widać jeszcze kryzysu. Utrzymanie zeszłorocznego poziomu sprzedaży na tak trudnym rynku oraz w trakcie procesu łączenia obu firm jest dla nas dobrym sygnałem na przyszłość – dodaje.
Management EasyGo.pl i Wakacje.pl nie ukrywa, że należące do nich tradycyjne punkty sprzedaży, tzw. POK zanotowały w tym samym czasie spadek sprzedaży o 9 proc. Całościowa sprzedaż turystyki w Polsce opiera się o tradycyjne kanały sprzedaży bezpośredniej i portale internetowe.
Jeżeli 10 miesięcy tego roku pokazało prawie 9 proc. spadek w dynamice sprzedaży tych pierwszych, to nawet zakładając, że część ruchu przejęły portale internetowe cała branża straciła w tym roku co najmniej 7-8 proc. Szacujemy, że taki będzie średni spadek wielkości rynku wyjazdów zagranicznych w Polsce – mówi Pilkiewicz.
Oba gdańskie portale tylko w październiku 2009 roku odnotowały blisko 17 proc. wzrost dynamiki sprzedaży w stosunku do wyników ubiegłorocznych.









{ 1 komentarz… przeczytaj go lub dodaj swój }
Czegoś tu nie rozumiem.
Najpierw czytam, że „Dynamika wzrostu [...] utrzymała się na poziomie roku ubiegłego” a za chwile „Dla porównania, rok wcześniej wypracowaliśmy dokładnie ten sam wynik” Z tego drugiego zdania wynika, że nie ma żadnej dynamiki wzrostu tylko stagnacja! Szkoda, że obowiązkowa matura z matematyki jest dopiero od tego roku…