Prace nad największym statkiem wycieczkowym na świecie dobiegają końca. Oasis of the Seas wypłynie w dziewiczy rejs po karaibskich wodach za niespełna dwa miesiące. Statek jest 360 metrów długości i 65 m szerokości. Podzielono go na siedem dzielnic, w tym Central Park.
Zrobiliśmy statek o 50 proc. większy niż cokolwiek, co kiedykolwiek zrobiliśmy, bo zaplanowaliśmy tak wiele rzeczy, które na nim chcieliśmy zrobić. Na Oasis of the Seas, współpracowaliśmy z architektami z fińskiej stoczni, z naszymi inżynierami. Dzięki temu byliśmy w stanie dużo lepiej wykorzystać przestrzeń niż kiedykolwiek wcześniej – powiedział Richard Fain, prezes Royal Caribbean, pod którego banderą pływać będzie Oasis.
Statek pomieści 6300 pasażerów i 2165 członków załogi. Zakwaterowanie obejmuje 2706 kabin, z których część zajmuje dwa piętra i ma sufitowe okna z widokiem na ocean. Na Oasis znajdzie się 12 tysięcy roślin, w tym 56 drzew. Będzie tu można pływać na desce surfingowej, nurkować, jeździć na łyżwach i chodzić na zakupy. Znalazło się tu miejsce na basen, dwie ściany wspinaczkowe, kasyna, karuzela, lodowisko, kaplica ślubna, biblioteki i miejsce do joggingu.
Bezpieczeństwo zapewniają czujki dymu i ciepła, rozbudowany system gaśniczy. Statek będzie miał trzech lekarzy, pięć pielęgniarek i lekarza asystenta na pokładzie. Oasis of the Seas jest wyposażony w 18 łodzi ratunkowych, każda z toaletą na pokładzie.
Źródło: The Age







