Najgorszym wirusem nie jest wirus świńskiej grypy, jest nim wirus pesymizmu. Ja jestem optymistą biorąc pod uwagę zdolność gatunku ludzkiego do przezwyciężania wszelkich wyzwań – oznajmił Luiz Henrique da Silveira, gubernator stanu Santa Catarina, podczas zamknięcia sesji 9. Światowego Szczytu Podróży i Turystyki, który obywał się w dn. 14-16 maja w Brazylii.
Trwający trzy dni kongres przyniósł uczestnikom przekonanie, że w obliczu światowego kryzysu zaistniała potrzeba jeszcze większej konsolidacji wysiłków i współpracy w celu zwrócenia uwagi m.in. na konieczność zmiany polityki poszczególnych rządów w sprawie wsparcia przemysłu turystycznego.
Zwróćmy uwagę na katalityczny wpływ przemysłu turystycznego na inne sektory ekonomiczne. Rząd brazylijski jest zmuszony do połączenia sił z tym sektorem by wzmocnić jego rolę kreowania miejsc pracy oraz osiągania celów społecznych poprzez politykę odpowiedzialnego wzrostu – powiedział Luiz Inácio Lula da Silva, prezydent Brazylii.
Delegaci podkreślali ważną, niedocenianą rolę w zapewnianiu nowych miejsc pracy oraz produkowania ponad 9 proc. światowego PKB.
Musimy się skoncentrować na fakcie, że przemysł turystyczny oznacza miejsca pracy. Jest to coś, co nie dotarło jeszcze do publicznej świadomości. Musimy połączyć przemysł turystyczny z życiem codziennym ludzi albo będziemy postrzegani jako przemysł niszowy – powiedział Taleb Rifai, sekretarz generalny Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO).
Biorący udział w szczycie zgodnie twierdzą, że przemysł turystyczny może pomóc podniesieniu się światowej ekonomii dotkniętej kryzysem.
Turystyka nie potrzebuje subsydiów, wsparcia finansowego. Wymaga jasnej, spójnej, długoterminowej polityki wspomagającej jej rozwój i zwiększającej popyt na nią – podsumował Ufi Ibrahim ze Światowej Rady Podróży i Turystyki (WTTC).








