Zagraniczni turyści najchętniej odwiedzają Warszawę oraz Kraków i Poznań. W ubiegłym roku te miasta odwiedziło 3,7 mln turystów. W tym roku w całym kraju będzie ich mniej – zgodnie z szacunkami zanotujemy spadek ich liczby o ok. 600 tys. Zostawią oni w Polsce ok. 4,5 mld euro.
Jak podaje Money.pl liczba turystów może spaść z 13 mln w 2008r. do 12,4 mln w roku bieżącym. Od stycznia przyjechało do nas 11,8 mln cudzoziemców (o 10 proc. mniej niż w 2008 r.). Liczbę turystów w tym czasie oszacowano na 2,36 mln (o 19 proc. mniej niż w analogicznym okresie ub.r.). Liczba cudzoziemców w hotelach, motelach i pensjonatach w styczniu i lutym 2009 r. spadła o 16 proc.
Źródło: Instytut Turystyki *prognoza
Przeciętny turysta zostawia w Polsce średnio 365 euro. Najwięcej na głowę wydają u nas przyjezdni z odległych krajów, takich jak USA, Kanada, Japonia, Korea Płd., Australia czy z krajów Ameryki Południowej. Średnio zostawiają u nas 644 euro. Najmniej wydają nasi południowi i wschodni sąsiedzi – średnio po niespełna 200 euro. Całościowo najwięcej pieniędzy zostawiają u nas nasi zachodni sąsiedzi. W 2008 r. przyjechało blisko 4,8 mln niemieckich turystów, którzy zostawili u nas 1,53 mld euro. Na drugim miejscu znaleźli się Ukraińcy, których przybyło 1,5 mln. W sumie wydali 322 mln euro. Trzecie miejsce zajęli Brytyjczycy – 0,5 mln turystów zostawiło nad Wisłą 284 mln euro.
Ogółem w ub. r. przyjechało do nas 60 mln obcokrajowców. Turyści stanowili niespełna 30 proc. tej liczby. Pozostali przekraczali nasze granice w celach służbowych (26 proc.), odwiedzając rodziny czy znajomych (17 proc.). Ponad 10 proc. przejeżdża przez Polskę tranzytem, 5 proc. to robiący zakupy.
Instytut Turystyki, jak podaje Money.pl, prognozuje dwuletnie wyhamowanie wzrostu przyjazdów turystów ze starych krajów Unii Europejskiej, Ameryki Północnej i pozostałych krajów zamorskich – Japonii, Korei, krajów Ameryki Południowej i Australii. Głównym powodem spadku przyjazdów w ubiegłym roku był mocny złoty, a co za tym idzie wysokie ceny. W tym roku głównym hamulcem będzie światowy kryzys.








