To pasja nadaje życiu smak. Moim są rodzina i PR. Starannie je realizuję, mogę się więc określić jako człowieka już częściowo spełnionego. Jestem również optymistką i myślę, że wszystkie działania promocyjne, które są realizowane sprawią, że za 20 lat Polska będzie jedną z czołowych destynacji w Europie.
Część I. Co nieco o mnie…
Witam serdecznie wszystkich czytelników Dziennika Turystycznego! Kilka słów o mnie – będzie trudno, bo przyzwyczajona jestem mówić i to dużo, ale o moich hotelach… Próbujemy!
Zacznę od pasji, bo to ona nadaje życiu smak. Ja mam dwie: rodzinę i PR. W związku z tym, że moje pasje starannie realizuję, mogę siebie określić jako człowieka już częściowo spełnionego.
Jeżeli chodzi o życie zawodowe, to obecnie zarządzam komunikacją hoteli sieci Starwood, czyli czterema Sheratonami, Westinem i Le Meridien Bristol. Z firmą Starwood związana jestem od 2008 r. i muszę przyznać, że hotelarstwo zaczyna być moją kolejną pasją.
Ale jak to się wszystko zaczęło? Zaczęło się w Londynie, gdzie moje pierwsze kroki na rynku pracy stawiałam jako niania synów perkusisty Pink Floyd – Nicka Masona. Studiowałam wtedy reklamę i naukę o mediach w London College of International Business Studies i szukałam sposobu na pozyskanie kieszonkowego. Następnie była Kancelaria Prezydenta RP, gdzie trafiłam na staż i zostałam 3 lata. Po administracji były soki i firma Dr Witt, gdzie zajmowałam się komunikacją korporacyjną. Aż w końcu trafiłam do agencji PR – Sigma International, gdzie rozpoczęła się moja przygoda z turystyką.
To właśnie w Sigmie tworzyłam komunikację linii lotniczych Lufthansa, organizacji VisitBritan, Lufthansa City Center, a także realizowałam wiele projektów turystycznych m.in. dla Singapore Airlines. Na chwilę zdradziłam turystykę dla tzw. dóbr szybkozbywalnych, ale po kampanii promującej nową butelkę ketchupu, wiedziałam, że mojemu sercu bliżej jest do turystyki. I dlatego właśnie jestem tu gdzie jestem.
Część II. Krótkie pytania
Turystyka to…?
Przyjemność i spełnianie ludzkich marzeń. Kto z nas nie marzy o podróżach…
Najpiękniejsze miejsce jakie widziałam?
Orłowo – to moje miejsce na ziemi. Mam szczęście, bo w ubiegłym roku blisko Orłowa, bo w Sopocie, otworzyliśmy hotel Sheraton.
Miejsce, które chce jeszcze zobaczyć?
Japonia.
Moim największym osiągnięciem jest…?
Łączenie życia rodzinnego z pracą. Trudne to zadanie, ale jak na razie się udaje.
Polscy turyści za granicą są…?
Coraz bardziej rozrzutni – w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Zagraniczni turyści w Polsce są…?
Interesujący.
Największym wyzwaniem dla branży turystycznej w Polsce jest…?
Branding Polski.
Szansą polskiej turystyki jest…?
Położenie, ludzie i różnorodność, jaką nasz kraj oferuje.
Polska turystyka za 20 lat będzie…?
O dwadzieścia lat mądrzejsza. Jestem optymistką i myślę, że wszystkie działania promocyjne, które są realizowane sprawią, że za 20 lat Polska będzie jedną z czołowych destynacji w Europie. Świadczy o tym obecna popularność Trójmiasta – dziennik The Times określił nasze Trójmiasto, polską riwierą i nominował do dziesiątki miejsc, które warto odwiedzić w Europie w 2009 r., a czytelnicy The New York Times w głosowaniu internetowym określili Gdańsk najciekawszym miastem w Europie. Polska będzie trendy!
Część III. Na zdjęciach…
[flickr-gallery mode="photoset" photoset="72157616541700792"]








{ 1 komentarz… przeczytaj go lub dodaj swój }
Elegancja… Ale tego Nicka Masona zazdroszczę! Pozdrawiam Panią Agnieszkę!